Search Console - Strona wykryta, obecnie nie zaindeksowana

Search Console – Strona wykryta, obecnie nie zaindeksowana

Skąd się biorą problemy z indeksacją stron?

Wyszukiwarka Google z roku na rok robi się coraz bardziej wybredna, jeżeli chodzi o indeksowanie. Dzisiaj nie wystarczy już to, aby uruchomić stronę, wgrać site mapę do Search Console, aby móc cieszyć się szybką indeksacją nowych treści. Mało tego, Google coraz częściej usuwa z indeksu, czyli z wyników wyszukiwania te strony, które zawierają nieaktualne treści, lub których treść jest bardzo niskiej jakości. Bardzo często jednak problem z indeksacją związany jest z problemami technicznymi, jakie występują na stronie.

Jak przeczytamy w materiałach pomocy Google, strona wykryta obecnie niezaindeksowana jest to strona, która została już znaleziona, ale nie została jeszcze za indeksowana przez Google. Najczęstszą przyczyną tego stanu jest to, że próba z indeksowania danego adresu url przez Google mogła przeciążyć stronę. Indeksowanie zostało zaplanowane na później. Właśnie dlatego data ostatniego indeksowania w raporcie, który widzimy w Search Console jest pusta. Jeżeli przyłożymy ten trochę skomplikowany komunikat z dokumentacji Google na prosty język, będziemy mogli powiedzieć, że Google nie może zaindeksować danej strony, ponieważ występują pewne problemy techniczne, które uniemożliwiają to lub bardzo utrudniają. Jeżeli widzimy taki komunikat w Search Console lub mamy ustawione powiadomienia i Google informuje nas mailowo o tym, że zostały wykryte strony obecnie nie zaindeksowane, to należy koniecznie sprawdzić szybkość działania strony oraz jej budowę, najlepiej korzystając z narzędzia, które dostarcza nam Google. Narzędzia, które jest bezpłatne nazwie PageSpeed Insights. Link do tego narzędzia znajdziesz w opisie artykułu. 

PageSpeed Insights

Zasada działania narzędzia PageSpeed Insights jest bardzo prosta. Wprowadzamy adres url – klikamy enter i po pewnej chwili otrzymujemy wyniki. Dążymy do uzyskania wydajności dla analizowanej strony na poziomie 90% w sekcji pierwszej, która to sekcja wyświetla się też tuż obok miniaturki analizowanej strony. Aby było to możliwe, należy doprowadzić do tego, aby każda z 5 składowych, na podstawie których obliczany jest ten wynik, uzyskiwała jak najlepsze wyniki. Te 5 składowych to: 

  • First Contentful Paint (FCP)
  • Speed Index
  • Largest Contentful Paint (LCP)
  • Cumulative Layout Shift (CLS)
  • Total Blocking Time (TBT)

Co oznaczają owe metryki? Popatrzmy na nie przez chwilę. Numer jeden – First Contentful Paint (FCP) mierzy czas, od kiedy strona zaczyna się ładować do czasu, aż na widoku pojawi się jakiś wyrenderowany jej element. Aby uzyskać dobre wyniki, wartość dla FCP powinna wynosić mniej niż 1,8 10 sekundy. First Contentful Paint posiada wagę na poziomie 10%. Jest to jedna z dwóch, które mają najniższą wagę, jeżeli chodzi o kształtowanie wyników w teście szybkości.

Metryka numer dwa – Speed indeks posiada najniższą wagę na poziomie 10%. Speed Indeks mierzy to, ile czasu zajmuje treści pojawienie się na ekranie podczas ładowania strony, aby uzyskać tutaj najlepszą ocenę, nasz wynik powinien oscylować w przedziale od zera do 3,4 10 sekundy.

Metryka numer trzy to Largest Contentful Paint (LCP) – informuje nas o tym, ile czasu zajmuje wy renderowanie największego zdjęcia albo też bloku tekstowego, które pojawi się na ekranie. W przypadku tej metryki, aby uzyskać najlepszy wynik, powinniśmy się zmieścić w czasie poniżej 2,5 sekundy. W przeciwieństwie do dwóch wcześniej omawianych metryk, LCP posiada znacznie większą wagę, bo 25% jest więc o 2,5 x ważniejszy, niż FCP oraz Speed Indeks.

Metryka numer cztery to Cumulative Layout Shift (CLS). Mierzy ona stabilizację wizualną ekranu. Na pewno zdarzało Ci się czasem wejść na jakąś stronę i gdy już miałeś kliknąć dany element, nagle okazywało się, że strona przesuwała się o centymetr, dwa, a może czasami nawet i znacznie więcej, bo gdzieś tam na górze pewien element był doładowywany, reklama, grafika, film. Tego typu praktyki bardzo wpływają negatywnie na odbieranie stron przez użytkowników, którzy je odwiedzają. I dlatego też metryka CLS posiada wysoką wagę na poziomie 25%.

Metryka numer pięć, czyli ostatnia to Total Blocking Time (TBT) – jest to najważniejsza metryka. Jej udział w wynikach sięga aż 30%. No, ale nie ma co się dziwić, ponieważ te TBT mierzy czas pomiędzy First Contentful Paint, a TTI. Może posłużmy się tutaj przykładem. Wyobraźmy sobie, że największym elementem, który się ładuje, jest formularz kontaktowy. W formularzu kontaktowym jak wiemy, znajdują się pola, w które wprowadzamy dane. TBT będzie mierzyć więc czas, od kiedy ów formularz się pojawia – do czasu, kiedy użytkownik będzie mógł zacząć wprowadzać w niego dane. Najwyższa waga wymaga też, aby ów czas był jak najkrótszy. I tak też jest w tym przypadku TBT, aby uzyskać zielony wynik na teście, musi być na poziomie poniżej 200 milisekund, czyli 2/10 sekundy. Aby uzyskać taki wynik, strona musi być naprawdę dobrze zbudowana z optymalizowana oraz znajdować się na serwerze, który jest poprawnie skonfigurowany i działa szybko. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o metrykach, które Ci krótko przedstawiłem, kliknij odnośnik, który znajduje się w opisie tego artykułu. Znajdziesz tam dokumentację, która opisuje dokładnie każdą z omówionych krótko przeze mnie metryk, jak i praktyczne wskazówki webmasterskie odnośnie tego, w jaki sposób doprowadzić do uzyskania jak najlepszych wyników.

Jestem przekonany, że jeżeli w Twojej stronie pojawia się wiele informacji o tym, że pewne jej podstrony są wykryte, ale obecnie nie zaindeksowane, to jeżeli doprowadzisz do tego, aby wszystkie podstrony tej witryny przechodziły test na poziomie 90%, to będzie można przyjąć z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że jeżeli jakaś podstrona analizowanego serwisu nie znajduje się w indeksie, to jest to z innego powodu, niż problemy techniczne.

PS

O czym nie było mowy w podcaście 🙂

Jak zmniejszyć ilość stron w tym zestawieniu

Sprawdź kwestie związane z budżetem crawlowania (crawl budget)

Posiadasz strony na subdomenach? Google może w takiej sytuacji przyjąć jeden poziom crawl budgetu dla wszystkich stron, razem z domeną główną. Podkreślę – może, ale nie musi

https://twitter.com/JohnMu/status/1377318818725425152

Przekierowania 301

Każde przekierowanie zużywa zasoby Google. Jeżeli dana strona nie ma backlinków, a także (oraz) nie generuje ruchu z wyszukiwarki, nie ustawiaj 301ki, tylko po prostu skasuj stronę.

Jak sprawdzisz powyższe kroki, zaproś Googlebota na stronę, korzystając z funkcji „Sprawdzenie adresu url”. Strona zostanie dodana do priorytetowej kolejki odwiedzin Googlebota i zobaczysz, czy to, nad czym pracowałeś, przyniosło efekty.

Pamiętaj tylko o limicie – dziennie można skorzystać z tej funkcjonalności maksymalnie 10-12 razy. To taka blokada ze strony Google, aby zamiast używać „sprawdzenia” skupić się na poprawie strony.

Duplicate content

Jeżeli posiadasz strony o podobnej zawartości (dotyczy to zwłaszcza blogów) rozważ połączenie ich w jedną stronę, która wyczerpująco dotyka danego zagadnienia (pamiętaj o kwestiach związanych z przekierowaniem 301, o których była mowa chwilę wcześniej 🙂

Używasz nofollow w linkowaniu wewnętrznym?

Jeżeli taka sytuacja ma miejsce, popraw to – dla Google jest to bowiem znak, że dana strona jest nieistotna (plus część mocy strony, na której znajduje się taki odnośnik, jest marnowana)

W sitemapie znajdują się niepodlinkowane strony

Jest to znak dla Google, że dana strona nie jest istotna i Google zapewne nie podejmie nawet próby jej indeksacji.

Używasz AI do generowanie treści?

W dobie powszechnego zauroczenia ChatGPT zapominamy, że wrzucanie na stronę wygenerowanego tekstu nie oznacza, że Google z automatu go zaindeksuje (pomijam fakt jakości takiego tekstu).

Czy niezaindeksowana strona jest podlinkowana wewnętrznie?

Jeżeli nie, dajesz znak Google, że nie jest ona ważna, co zmniejsza szansę na jej odkrycie, a potem zaindeksowanie

Zachęcam Cię do przetestowania w narzędziu PageSpeed Insights nie tylko strony głównej, ale też koniecznie paru innych kluczowych stron, np. w obrębie sklepu strony produktu, strony kategorii, zaś w przypadku strony firmy usługowej – wybranej podstrony z ofertą oraz strony np. o firmie i kontakt.

Udanych testów!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *