Pamiętasz, jak wyglądały działania marketingowe typowej firmy, zwłaszcza usługowej, przed tym, jak rozpowszechnił się Internet w Polsce?
Nie wiem, ile masz lat, ale ja doskonale pamiętam te czasy. To były okolice 2000 roku – na rynku królował outdoor, czyli typowe bilbordy oraz słupy ogłoszeniowe. w Krakowie nazywaliśmy je okrąglakami. Były też ulotki, które bardzo dobrze sprawdzały się w procesie budowania rozpoznawalności marki. Oba kanały w 2001 roku, kiedy nie zajmowałem się jeszcze SEO odegrały bardzo dużą rolę w mocnym wejściu na rynek krakowskiej szkoły języków obcych Profi Lingua. Pamiętasz slogan 40 lekcji bezpłatnych konwersacji? Chciałbym w tym miejscu przeprosić wszystkich tych, którzy mieli dość wszechobecnych wówczas ulotek i plakatów. Jednak gdyby nie one, to Profi Lingua nie mogłaby zbudować wieloletniej i niepodważalnej roli lidera wśród szkół językowych nie tylko w Krakowie, ale także w wielu innych dużych miastach Polski. A potem przyszedł Internet i Wszystko się zmieniło.
Działania marketingowe prowadzone w sieci zaczęły stopniowo coraz bardziej zyskiwać na znaczeniu, miesiąc po miesiącu, rok po roku aż doszliśmy do sytuacji, w której każda firma wykorzystuje dzisiaj Internet do promocji swoich produktów i usług i nie wyobraża sobie, że mogłoby być inaczej. Jedna firma skupia się na pozycjonowaniu inna na reklamie płatnej Google Ads, np. jeszcze inna firma udziela się głównie w mediach społecznościowych, do tego mamy newslettery, podcasty audio jak ten, którego właśnie słuchasz, czy podcasty wideo, ale czy to znaczy, że inne działania, czyli działania prowadzone poza Internetem już się nie liczą? Ależ skąd są one równie ważne jak kiedyś tylko zachłyśnięci Internetem przestaliśmy zwracać na nie uwagę, one nadal istnieją i w przypadku niektórych firm mają się całkiem dobrze, ale tylko w sytuacji, gdy taka firma wie, w jaki sposób wpleść je w swoją strategię marketingową.
Bilbordy są passe – pewnie wiele firm powiedziałoby, że tak i w sumie wcale im się nie dziwię, skoro praktycznie z każdego plakatu na billboardzie widać albo atrakcyjną kobietę, albo przystojnego mężczyznę. Przechodzisz albo przejeżdżasz codziennie wokół wielu takich billboardów i co, zauważasz ich istnienie? Myślę, że nie. A teraz wyobraź sobie, że masz małą firmę usługową. Stawiasz billboard w centrum Krakowa, Umieszczasz na tym billboardzie w wielgaśny qr kod i krótki napis np.: co ty na to? Myślisz, że nie rzuciłby się on w oczy, myślisz, że przechodnie, a nawet osoby zmotoryzowane, stojąc na światłach, nie skanowałyby qr kodu, aby poznać odpowiedź, która kryje się za nim? Jeżeli byłoby tam coś naprawdę intrygującego, czy taka osoba nie wspomniałaby o tym na swoim profilu w mediach społecznościowych? Nierzadko spotykam się ze stwierdzeniem, że SEO nie działa, że pozycjonowanie jest do bani, bo lepiej wydać pieniądze na Google Ads albo na działania na przykład na Facebooku
Z jednej strony taka osoba ma rację, ponieważ faktycznie pozycjonowanie zajmuje dużo czasu, jest końcu procesem budowania marki, ale z 2 strony nie mogę się z tym zgodzić. Zadam Ci takie pytanie: czy lubisz truskawki? Zdecydowana większość Polaków je lubi, więc pozwól, że przyjmę, że lubisz je także i Ty. Pierwsze truskawki polskie pojawiają się z reguły w maju i kosztują około kilkudziesięciu złotych za kilogram, a przynajmniej tyle kosztowały w 2022 roku. Później z tygodnia na tydzień ich cena spada, aby na końcu okresu zbiorów osiągnąć swoje minimum. Kilka zł, no trochę może poniżej 10 zł. Jest ich dużo, są wszędzie, nie może być inaczej. Co mają wspólnego truskawki z pozycjonowaniem? Wbrew pozorom bardzo dużo. Jeżeli prowadzisz działania marketingowe w bardzo wąskim zakresie, to Twoja sytuacja wygląda tak, jak na początku okresu zbiorów. Może i cena truskawek jest wysoka, ale nie sprzedasz ich zbyt wiele. Im później, tymi truskawek jest więcej, a co za tym idzie, ich cena znacząco spada.
Podobnie jest z działaniami marketingowymi firm w zdecydowanej większości przypadków. Jeżeli stosujesz tylko jeden kanał pozyskiwania klientów, to koszt pozyskania jednego klienta jest wysoki. Im tych kanałów jest więcej, tym koszt ten spada. Wyobraź sobie, że ktoś szuka twoich usług, wchodzi na Twoją stronę firmową, zapoznaje się z ofertą, a następnie nie kontaktuje się z tobą, tylko wychodzi. Jeżeli nie prowadzisz innych działań marketingowych, to prawdopodobieństwo takie, żeby ta osoba znowu weszła na Twoją stronę, jest bardzo niskie, ale jeżeli prowadzisz inne działania marketingowe, np. remarketing albo też tradycyjne działania outdoorowe, np. masz kilka billboardów w dobrych lokalizacjach w Twoim mieście, to dotrzesz do tej osoby poprzez działania remarketingowe lub poprzez billboard. W obydwu przypadkach ta osoba przypomni sobie o tym, że była na Twojej stronie internetowej i wykona kolejny krok, tym razem już kontaktując się z Tobą.
To bardzo uproszczony przykład, ale pokazuje on, że prowadzenie kilku działań marketingowych zwiększa prawdopodobieństwo tego, że Twój potencjalny klient skontaktuje się z Tobą, jest tylko jeden warunek. Przekaz marketingowy o Twojej firmie musi być spójny na każdym kroku – musi być spójny w każdym kanale marketingowym. Jeżeli komunikujesz np. w newsletterze, że Twoja oferta jest taka i taka, to musisz upewnić się, że dokładnie taki sam przekaz płynie z innych działań marketingowych. Dlaczego jest to takie ważne?
Dzisiejszy klient to zdecydowanie inna osoba niż jeszcze parę lat temu. Bardzo często, zanim skontaktuje się z daną firmą, sprawdzi ją na wiele sposobów albo sposób nieświadomy, wchodząc na stronę internetową z różnych źródeł z wyszukiwarki Google z reklamy płatnej z mediów społecznościowych czy z newslettera, albo też w sposób bardziej świadomy, nie tylko wchodząc na nią z różnych źródeł, ale dodatkowo szukając informacji i opinii o danej firmie w Internecie albo w gronie przyjaciół czy znajomych. Jeżeli więc może i masz super stronę, ale w cudzysłowie zapomniałeś o tym, że masz jeszcze np. stare billboardy na mieście albo w dalszym ciągu kolportujesz te obskurne ulotki, na które już nikt nie może się patrzyć, to nie zdziw się, że Twoja super wypasiona strona nie będzie generować dla Ciebie nowych klientów. Podobnie będzie w sytuacji, gdy nie zadbasz o jakość obsługi klienta.
Kiedyś, gdy zrobiłeś klienta w konia, to mógł tylko albo pomarudzić dzwoniąc do Twojej firmy, albo przychodząc do niej i robiąc Ci awanturę, ale nic poza tym. Mógł jeszcze powiedzieć o Twojej firmie swoim paru znajomym, ale to na pewno nie działało tak jak dzisiaj, gdy klienci mają do dyspozycji Internet i wystarczy, że coś pójdzie nie tak i uwierz mi, bardzo często będzie to skutkować pojawieniem się opinii o Twojej firmie. Oczywiście takiej, które stawia ją w niekorzystnym świetle i to nie musi być wcale opinia na Google albo w takim kanale jak Facebook. Bardzo często obserwuje na Facebooku sytuację, gdzie pojawia się reklama, a następnie w komentarzach ludzie wyrażają swoje opinie. Opinie o tym, że oferta przedstawiona w reklamie wcale nie wygląda tak, jak jest to pięknie opisywane. Owszem, nie wnikam w tym miejscu, czy robi to konkurencja, czy może faktycznie niezadowoleni klienci – pokazuje Ci tylko jak ważne jest to, aby zadbać o to, aby przekaz marketingowy, jaki płynie o Twojej firmie z różnych kanałów marketingowych był spójny. Jeżeli więc odrobiłeś zadanie domowe z pierwszego odcinka podcastu, to weź teraz kartkę papieru albo otwórz dokument w komputerze i spisz wszystkie działania marketingowe, jakie prowadzisz, a następnie przeanalizuje dokładnie pod kątem spójności przekazu, a zwłaszcza tego, czy w tym przekazie Twoja firma jawi się jako ta, której nie sposób nie zaufać.
