Spis treści
Wszystkie znane strony
Domyślną opcją Stanu jest „Wszystkie znane strony” – mając ustawiony ten wybór analizujemy wszystkie adresy URL wykryte przez Google dowolnym sposobem.”

Ktoś powie, że to dobre, bo można przeanalizować całą stronę – OK, jest tylko jedno, ale bardzo istotne ALE – nie wiemy, z jakiego zakresu pochodzą te dane.
Zobaczmy przykład – Google przeskanowało daną stronę ostatnio 7 marca.

ale strony nie ma fizycznie od sierpnia 2018 – minęło prawie półtora roku, a Google nadal pokazuje ją w Stanie
Próbowałem zasięgnąć informacji u Johna jaki zakres obejmuje opcja „Wszystkie znane strony”, ale mimo dwa razy postawionego pytania nie dostałem na nie odpowiedzi – czy to znaczy, że Google samo nie wie, z jakiego okresu pochodzą te dane? 🙂
Moim zdaniem wpada tutaj wszystko – czyli jak zrobimy jakiś błąd i Google poindeksuje nam nie to, co trzeba, następnie błąd poprawimy i takie strony znikną z indeksu – to w Search Console będą one nadal widoczne.
Filtruj mapy witryny
Jak zatem analizować tylko to, co powinniśmy analizować na etapie sprawdzania stopnia indeksacji serwisu? Należy analizować to, co przesyłamy w sitempie, wybierając tę opcję

Dzięki takiemu wyborowi mamy pewność, ze będziemy analizować tylko to, co chcemy, aby było analizowane 🙂
Nie można zapomnieć o tym, że umieszczenie adresów url w pliku nie zmusi robotów do zaindeksowania podstron serwisu – Google MOŻE ale NIE MUSI indeksować zawartości pliku sitemap’y – ale to już temat na inny wpis 🙂

Ja myślę, że branża SEO zamiast gonić za Google, powinna się zjednoczyć i wykorzystać swoją wiedzę do zbudowania prawdziwej wyszukiwarki, która pokaże wartościowe wyniki. Nikt nie ma większej i lepszej wiedzy by to zrobić jak należy. Black SEO będzie pilnować by nie było nadużyć, a White SEO by wyniki były jakościowe. Chętnie w takiej wyszukiwarce wykupię reklamę (nie wynik organiczny) by mogła przetrwać 🙂
To nie takie proste – branża SEO to różne firmy, gdzie te duże mają „w duszy” jakość – dla dużych firm liczą się słupki i zyski; ja nie podejmę się współpracy z kimś, kto moim zdaniem nie powinien wydawać na SEO – a duża firma przyjmie go z otwartymi ramionami. Czy się to komuś podoba, czy nie, im większy podmiot, tym jest bardziej ustawiony na przychody
To inne wyszukiwarki, jak Bing, powinny zainteresować się naszym rynkiem – wtedy coś się zmieni