Czy należy bać się aktualizacji algorytmu Google?

Czy należy bać się aktualizacji algorytmu Google?

Zmiany w algorytmie Google – jak do nich podchodzić?

Pozycjonowanie można porównać do jazdy samochodem. Możesz jechać zgodnie z przepisami, trzymając się na przykład ograniczeń prędkości, zakazu wyprzedzania i nie robiąc tego, na co nie pozwalają Ci znaki drogowe. Jak to jednak bywa z tego typu działaniami, jeżeli tak robisz, to prędzej czy później możesz stracić cierpliwość – widząc, jak co chwilę wyprzedza Cię co rusz jakiś samochód, nie daj Boże jeszcze gorsza marka. Kierowcy mają tak, że bardzo szybko tracą cierpliwość i prędzej czy później zaczynają przyspieszać, dążąc do tego, aby przemieścić się z punktu A do punktu B jak najszybciej.

Możesz jechać zgodnie z przepisami i tak będziesz mieć pecha. Przebijasz oponę, wjedziesz do rowu albo zdarzy się coś gorszego. Możesz też jechać zgodnie z przepisami, a trafisz na smutnego pana, który powie Ci, że jechałeś szybciej, niż tak naprawdę jechałeś. No i pojawi się problem – w skrajnej sytuacji możesz stracić cierpliwość, powiedzieć coś nie tak i wówczas Twój kartonik zostanie zabrany i nici z dojechania do celu. Jeszcze kilka lat temu takie sytuacje niestety zdarzały się stosunkowo często.

Algorytm Google nie był zbyt dobrze wyostrzony i często zdarzało się, że zatrzymywał Bogu ducha winnych kierowców, którzy starali się jeździć w miarę dobrze, a przepuszczał tych, którzy umknęli na złamanie karku i dojeżdżali do mety.

Na szczęście takie sytuacje nie zdarzają się obecnie zbyt często. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że bardzo rzadko – obecnie czułość narzędzi pomiarowych stoją naprawdę na bardzo wysokim poziomie i o ile jesteś w stanie krótką trasę obskoczyć bardzo szybko, łamiąc wszelkie możliwe przepisy, to jednak w przypadku długiej trasy Twoja czujność prędzej czy później zostanie uśpiona. I wpadniesz jak przysłowiowa śliwka w kompot. 

Zmiany w algorytmie obserwuje od 2008 roku i obecnie mogę powiedzieć jedno – Google naprawdę zrobiło kawał dobrej roboty i czasy, kiedy pozycjonerzy naśmiewali się z algorytmów Google, bo faktycznie działały sobie one powiedzmy szczerze – tak sobie odeszły już do lamusa. 

Jakie strony są wysoko w wynikach wyszukiwania?

Analizując różnego rodzaju strony, w tym nie tylko moich klientów, ale także ich konkurentów lub też strony, które analizuje podczas konsultacji, zauważyłem pewien wzorzec. Coraz częściej na wysokich pozycjach w wynikach wyszukiwania znajdują się nie te strony, które pozyskują duże ilości linków, czy też stosują innego rodzaju techniki, dzięki którym ich właściciele przemieszczają się przysłowiowym samochodem – stroną internetową szybciej, niż pozwalają na to przepisy. 

Obecnie na czołowych pozycjach w wynikach wyszukiwania częściej widzę te strony, które istnieją od wielu już lat, są stabilnie, cierpliwie rozwijane. Mają ofertę bardziej dopasowaną do klientów. Pojawiają się treści między innymi na blogu, które mają pomóc osobom, które trafiają na takie strony w podjęciu decyzji o nawiązaniu współpracy z firmą, do której należy strona. Coraz więcej osób dba też o optymalizację techniczną stron – starając się, aby witryna wczytywała się coraz szybciej, a także wyświetlała się w bardzo dobry sposób nie tylko na komputerach stacjonarnych, ale także na urządzeniach przenośnych. Dążą również do tego, aby interakcja ich potencjalnych klientów z taką witryną była bardzo wygodna i intuicyjna. 

Żyjemy w bardzo zabieganych czasach i chcemy otrzymywać odpowiedzi na nasze pytania tu i teraz. Jeżeli wchodzimy na sklep internetowy, oczekujemy, że będzie on działał bardzo wygodnie i bardzo szybko. Jeżeli poszukujemy firmy usługowej, chcemy bardzo łatwo móc skontaktować się z nią i zamówić usługę. Szybko działająca strona wyświetlająca się poprawnie na różnego rodzaju urządzeniach jest tutaj na wagę złota. Owszem, wynikach wyszukiwania nie znajdziesz samych takich stron – znajdują się i takie, które wolno się wczytują i nie do końca dobrze wyświetlają się na urządzeniach mobilnych. Ale pamiętaj, że algorytm Google to nie tylko wygląd i szybkość. Strona także reputacja witryny, którą zdobywa się na przestrzeni lat. To treści, jakie się na niej znajdują. To tylko kilka czynników, a są ich setki, na podstawie których Google ustala, która strona znajdzie się na pierwszym miejscu wyników wyszukiwania, a która na drugim i cały czas majstruje przy tych wynikach, dążąc do tego, aby były one optymalne, aby osoba, która wpisuje w wyszukiwarkę dane zapytanie – znalazła odpowiedź już na pierwszej stronie. 

Zacząłem ten wpis od porównania do podróży z punktu A do punktu B samochodem – mamy coraz lepsze samochody. Te samochody to nasze strony, które są coraz lepiej dostosowane do wyświetlania na urządzeniach mobilnych, są coraz szybsze – coraz większą przyjemność sprawiają osobom, które się po nich poruszają. Na tych stronach posiadamy treści, te treści, także jak zauważam, z roku na rok są coraz lepsze, coraz bardziej właściciele stron dbają o to, aby ich potencjalnie klienci znaleźli szybko odpowiedź na nurtujące ich pytanie. Tutaj za bardzo nie zakombinujesz, albo masz szybką stronę, albo nie, albo dobrze się wyświetla na urządzeniach mobilnych albo nie, albo masz dobre treści, albo nie. Na chwilę obecną pierwsze czynniki, czyli szybkość oraz mobilność nie są jeszcze tak istotne, jeżeli chodzi o wpływ na kształtowanie wyników wyszukiwania, ale myślę, że to tylko kwestia czasu, kiedy to się zmieni.

Dużą rolę dzisiaj gra treść, a także reputacja domeny i o ile z treścią możesz trochę pokombinować, to z reputacją domeny już nie bardzo, bo Twoja strona albo istnieje krótko, albo istnieje dłużej. Podczas tego okresu, kiedy istniała – zachowywałeś się grzecznie i jeździłeś zgodnie z przepisami, albo i nie. Jeżeli mamy dwie witryny, obie istniejące długi okres czasu, szybkie mobilne super treściami i jedna z nich zachowywała się grzecznie na przestrzeni lat i nie robiła dziwnych rzeczy, a właściciel drugiej kupował co jakiś czas linki, kombinował, chodził na skróty po to, aby delikatnie przyśpieszyć na trasie, jadąc z punktu A do punktu B, to nie działa to już tak dobrze jak kiedyś.

Chat GPT a Google

Wszyscy zachwycają się teraz czatem GPT – jakie to świetne treści przygotowuje. Google jednak walczył ze spamem w wynikach wyszukiwania już od co najmniej kilkunastu lat i z roku na rok radzi sobie coraz lepiej. Coraz mniej samochodów jadących przepisowo jest wyprzedane, a nawet jak jest wyprzedane, to prędzej czy później te, które jadą zgodnie z przepisami, widzą, jak na poboczu stoi samochód, które ich wyprzedził, a jego kierowca musi się gęsto tłumaczyć, dlaczego zachował się w taki, a nie w inny sposób.

Użyłem porównania z podróżą samochodem, ponieważ dokładnie tak samo wygląda obecnie proces pozycjonowania, a wcześniej wyglądał inaczej. Zauważyłem, że o ile kiedyś aktualizacjami algorytmu żyła nie tylko branża SEO, ale także i klienci lub też osoby, które samodzielnie pozycjonują swoje strony, tak dzisiaj wiele z tych osób nie zwraca już uwagi na różnego rodzaju aktualizacje algorytmu, ponieważ widzą, że algorytm zachowuje się coraz bardziej przewidywalnie.

Masz dobrą stronę, masz szybką stronę, masz stronę zoptymalizowaną pod klienta i jesteś wysoko prędzej czy później. Wzrost znaczenia czynnika rankingowego, jakim jest reputacja domeny, pokazał bardzo wyraźnie wielu właścicielom stron, że nie ma co się śpieszyć, że pozycjonowanie można porównać do procesu budowania marki. On po prostu musi trwać i pewnych rzeczy nie przeskoczysz czy ci się to podoba, czy nie. Potraktuj więc te aktualizacje jako kamienie milowe procesu pozycjonowania, czyli jeżeli Google ogłosi, że pojawił się update algorytmu, sprawdź sobie za jakiś czas, jak zostanie ogłoszone zakończenie wdrażania tej zmiany, jak zmieniła się widoczność Twojej strony. Wejdź w tym celu do Search Console do sekcji skuteczność, wyniki wyszukiwania i zobacz, czy widoczność Twojej strony uległa widocznej poprawie, czy też nie. Jeżeli uległa znaczącej poprawie – super, to znaczy, że działania, jakie wykonujesz, przynoszą efekty. Jeżeli nie przyniosła jednak widocznych efektów, to też jeszcze nic straconego. 

Reputacja, a właściwie jej zdobycie wymaga czasu, a to z kolei oznacza, że młode strony, czyli takie, które istnieją kilka miesięcy czy nawet rok, zawsze będą miały tę reputację gorszą niż witryna, która jest na rynku obecna już od wielu lat. Dlatego, zamiast się stresować, że update algorytmu nie przyniósł widocznych efektów dla Twojej strony, lepiej przestań się zamartwiać, a ten czas przeznaczy na analizę konkurencji. Zobacz, jak wyglądają jej strony?  Jakie treści się znajdują? W jaki sposób te witryny są zbudowane, czy są szybkie, czy są wolne i wyciągnij wnioski. Jeżeli będziesz konsekwentnie pracować nad swoją stroną, to prędzej czy później w średnim, a na pewno już w długim okresie zobaczysz efekty swojej pracy – wyższe pozycje w wynikach wyszukiwania Google, które przekładają się na większą ilość pozyskiwanych nowych klientów. Zamartwianie się aktualizacjami algorytmu zostaw tym, którzy jeżdżą szybciej.

Dzięki artykułowi już wiesz, dlaczego nie ma sensu zamartwiać się zmianami w algorytmie Google, tylko traktować je jako kamienie milowe pracy, jaką wykonujesz przy pozycjonowaniu strony. Dowiedziałeś się także, że w długim okresie czasu cierpliwość popłaca, a pośpiech nie przynosi zakładanych efektów. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *