Spis treści
Specjalista SEO
Wokół tematu SEO wyrosło wiele mitów. Jednym z nich jest to, że działania, jakie są wykonywane przez specjalistę SEO, to coś, co jest tak trudne, że zwykły człowiek na pewno tego nie zrozumie. To duży błąd, ponieważ przy takim podejściu trudno myśleć o efektach, zlecając pozycjonowanie swojej strony. Musisz przecież wymagać informacji zwrotnej odnośnie tego, co jak i dlaczego jest wykonywane przez specjalistę SEO. Znasz powiedzenie: każdy sobie rzepkę skrobie? Jeżeli nie będziesz się interesować tym, co jest wykonywane, to trudno oczekiwać, aby później pojawiły się efekty z tego pozycjonowania.
Jako osoba, która zajmuje się pozycjonowaniem, albo też jako klient firmy SEO, musisz wiedzieć, jakie działania wykonywane są w pierwszym miesiącu i w kolejnych miesiącach, jak również i to, jakie działania powinny mieć miejsce podczas całego procesu pozycjonowania strony. Przyjrzyjmy się temu z bliska. Miesiąc pierwszy na początku działań związanych z procesem pozycjonowania należy określić punkt wyjścia. Należy sprawdzić stronę, czy jest przystosowana do wyświetlania na urządzeniach mobilnych, jak szybko się wczytuje, czy nie ma z tym związanych jakichś problemów, które uniemożliwiają Twoim potencjalnym klientom wchodzenie w interakcje z Tobą. Jeżeli nie wiesz jeszcze, co jest Twoją przewagą konkurencyjną, czym wyróżniasz się na tle innych firm z Twojej branży, to jest to ostatni moment, aby się tym zająć. Trudno będzie prowadzić proces pozycjonowania, nie wiedząc o tym, czym się wyróżniasz. Dlaczego potencjalny klient powinien właśnie z Tobą się skontaktować? Właśnie Tobie powierzyć swoje pieniądze? Jeżeli odrobisz zadanie domowe, to będziesz w stanie określić tę przewagę, a następnie na jej podstawie stworzyć swoją strategię pozycjonowania.
Mając określoną strategię, będzie można przysiąść do pierwszego doboru słów kluczowych, aby mając ich kilkadziesiąt czy też kilkaset zobaczyć, jak Twoja strona na daną chwilę wyświetla się w wynikach wyszukiwania. Jeżeli pozycje są bardzo dobre, to super. Jeżeli są słabe lub przeciętne, to jeszcze długa droga przed Tobą. Jednak dzięki posiadanej strategii będziesz w stanie wziąć się skutecznie do pracy tematów, którymi trzeba się zająć w pierwszym miesiącu chociaż pobieżnie. Jest tego bardzo dużo i dlatego tak ważne jest, aby mieć opracowany szablon dobrego raportu z wykonywanych prac po to, abyś jako klient firmy SEO wiedział, że znajduje się w dobrych rękach i że ktoś pracuje na Twoją stronę. Dlaczego o tym mówię? Ponieważ z reguły pierwszy, a czasami nawet i drugi miesiąc to czas, nazwijmy to względnego spokoju. Kiedy specjalista nie będzie się z Tobą kontaktować zbyt często, ponieważ Ty, znając swój biznes od wielu lat, znasz odpowiedź na pytanie na przykład: kto jest Twoim konkurentem? lub przynajmniej powinieneś znać. Znasz także dobrze swój biznes. Natomiast druga strona dopiero musi się z nim zapoznać, a to wymaga wielu godzin. Jeżeli zostaną jednak dobrze rozdysponowane, to mając zrobiony bilans otwarcia, znając swoją przewagę konkurencyjną konkurentów oraz aktualną widoczność Twojej strony, na ich tle wynikach wyszukiwania Google będzie można przejść do kolejnego etapu prac.
Z reguły od miesiąca zaczynają się prawdziwe prace pozycjonerskie przy stronie. Mając zamknięte, wykonane w pierwszym miesiącu współpracy audyty techniczne można przejść powoli do ich wdrażania, ponieważ bardzo rzadko zdarza się, aby jakaś strona była w pełni dostosowana do wytycznych, jakie stawia Google dzisiaj stronom. Równocześnie rozpoczynają się prace związane z optymalizacją treści na stronie, gdzie dotyczy to dwóch obszarów: oferty i bloga. Pamiętaj, że oferta na Twojej stronie powinna być dostosowana przede wszystkim po twoich potencjalnych klientów.
Profesjonalna oferta stworzona dla człowieka, a nie bota
Najczęstszym błędem, jaki obserwuje, jest to, że treści pisane są pod Google, a nie pod człowieka. Czytając taką ofertę, zastanawiasz się, kto to w ogóle napisał. Takie same słowa kluczowe występują praktycznie w każdym zdaniu… ba zdarza się czasami, że nawet i dwa, albo nawet i trzy razy w jednym! Zadałem kiedyś pytanie pewnej pani, dlaczego zgodziła się na to, aby taka treść znalazła się na jej stronie? Odpowiedziała mi na to, że firma SEO powiedziała, że tak ma być. To ja zadałem jej kolejne pytanie, a jak ją ona to ocenia. No i wówczas powiedziała mi, że bardzo obawia się jednej sytuacji, że zadzwoni potencjalny klient i zapyta ją, co to za bzdury wypisuje na stronie. Firma oferowała bowiem produkty o wysokim stopniu przetworzenia, o wysokiej jakości – jej klientami docelowymi byli specjaliści do spraw zaopatrzenia w dużych budowlanych firmach. I co z tego, że strona teoretycznie była zoptymalizowana pod jakąś grupę słów kluczowych, skoro osoba, która była potencjalnym klientem, widząc bzdury na takiej stronie, pierwsze co mogła zrobić, to po prostu wrócić do wyników wyszukiwania i skontaktować się z firmą, która patrząc się na treści, jakie znajdują się na stronie, wydaje się być specjalistą w obszarze, w którym działa. Dlatego w tym miejscu bardzo uczulam Cię na to, abyś myślał przede wszystkim o swoich klientach, aby nie dawać się robić przez firmę SEO, że ta treść jest dobra pod Google, więc ona musi znaleźć się na stronie. Nie wychodzę z założenia, że w wielu przypadkach stronę trzeba zepsuć pod Googla po to, aby była idealna po Twojego potencjalnego klienta.
Zastanów się, czy chcesz mieć 1000 wejść na stronę, na której są głupoty i może pozyskać paru potencjalnych klientów, czy też wolisz mieć 100 wejść na stronę, a może nawet 50, ale pozyskać kilku potencjalnych klientów. W pierwszym przypadku posiadając bzdury na stronie, zrazisz do siebie owych 990 kilku klientów, którzy na pewno już do Ciebie nie wrócą, ponieważ zapamiętają Cię jako kogoś, kto myśli, że jest specjalistą, a tak naprawdę nim nie jest. W drugim z kolei przypadku sprowadzisz na stronę mniejszą ilość osób, ale po pierwsze pozyskasz relatywnie dużo nowych klientów, a po 2 Ci, którzy nie zdecydują się jeszcze na kontakt z Tobą, jest szansa, że w przyszłości się skontaktują, ponieważ zobaczą, patrząc się na treści prezentowane na stronie, że zostały one napisane naprawdę przez specjalistę, a nie przez jakiegoś SEO.
Optymalizacja bloga firmowego
Optymalizacja treści to jednak nie tylko oferta. To także i blog. Może nie zawsze każda firma może pozwolić sobie na prowadzenie bloga, ponieważ określenie blog sugeruje, że prowadzimy go sukcesywnie. Nowy wpis pojawia się co tydzień, co 2 tygodnie, ewentualnie co miesiąc. Jeżeli w twoim przypadku prowadzenie bloga nie ma sensu, ponieważ czujesz, że nie wiesz, co mógłbyś tam pisać, to rozważ stworzenie czegoś takiego, co ja nazywam bazą wiedzy. Jest to zbiór artykułów, dzięki którym pokażesz się Twoim potencjalnym klientom jako specjalista, a w tych artykułach będziesz rozwiązywać ich bolączki, problemy, ewentualnie podsuwał gotowe rozwiązania. Dzięki temu będą mogli Cię traktować jako specjalistę i nie jest wykluczone, że po przeczytaniu takiego artykułu skontaktują się z Tobą, aby nawiązać współpracę biznesową.
Optymalizacja oferty i optymalizacja bloga to temat na wiele miesięcy, ale drugi miesiąc jest idealnym momentem, aby się za to zabrać, by nakreślić jakiś Plan współpracy, zastanowić się, czy oferta jest dobra i wymaga tylko lekkich szlifów, czy może też wymaga przerobienia, bo trzeba zmienić np. strukturę tej oferty, ponieważ obecna totalnie nie przystaje do tego, co oferuje firma. Z blogiem też nie ma szans, aby w drugim miesiącu wystartować już na 100%.
Może będziesz w stanie napisać jeden góra dwa artykuły, ale trzeba też nauczyć się je pisać. Może się okazać, że nie będziesz sobie w stanie z tym poradzić i będzie trzeba zatrudnić kogoś, kto Cię odciąży od tego, komu będziesz mógł oddelegować pisanie tych artykułów, Firma SEO ma zaproponować Ci temat na artykuł, a następnie przygotować jego strukturę. Natomiast jeżeli działasz w bardzo wyspecjalizowanej branży, to trudno jest, aby ktoś był w stanie przygotować taki artykuł, który będzie naprawdę na wysokim poziomie merytorycznym. Wychodzę z założenia, że to klient powinien pisać taki artykuł. Ewentualnie powinien przygotować schemat, szkic, brudnopis artykułu, które później specjalista copywriter będzie w stanie przełożyć na przystępny dla odbiorcy język. Dzięki takiemu podejściu będziemy mieli do czynienia z efektem synergii. Firma SEO będzie mogła zrobić research, a następnie przygotować schemat na artykuł, a Ty przygotujesz brudnopis, a następnie Twój pracownik albo też zatrudniony przez Ciebie copywriter lub copywriter od firmy SEO dopracuje Ten artykuł tak, aby nadawał się do zamieszczenia na bloga firmowego.
Analiza profilu firmy w Google
W 2 miesiącu powinna mieć miejsce także szybka analiza profilu firmy w Google. Oczywiście pod warunkiem, że Twoja firma posiada wizytówkę. Jest to bardzo niedoceniany przez wielu przedsiębiorców element, a tymczasem dzisiaj z profilu można wyciągnąć naprawdę duży ruch z wyników wyszukiwania, zwłaszcza jeżeli zadbasz o swoją stronę. Ponieważ im lepiej jest Twoja strona zoptymalizowana, im wyświetla się wyżej na większą ilość słów kluczowych, tym automatycznie i profil firmy w Google wyświetla się wyżej w wynikach wyszukiwania oraz na mapach. Oczywiście pod warunkiem, że jest odpowiednio uzupełniony, a więc na profilu firmy znajduje się oferta, są zdjęcia z firmy, prowadzisz także aktualności, a Twoi obecni albo też byli klienci wystawiają Ci opinie. Jeżeli wszystko to ma miejsce, to de facto w przypadku wizytówki należy ją tylko monitorować, uaktualniać ofertę od czasu do czasu zamieścić jakąś aktualizację, czy dodać też nowe zdjęcie. No i oczywiście pilnować klienta, aby nie zapominał o tym, by pozyskiwać opinię od swoich obecnych klientów, aby Google widziało, że firma żyje, rozwija się i ma się coraz lepiej.
I tym sposobem przechodzimy do kolejnego miesiąca, miesiąc trzeci i kolejne. Jeżeli działania, o których mówiłem przed chwilą uda się zamknąć w drugim miesiącu, to kolejne miesiące współpracy z firmą SEO skupiają się już na optymalizacji i rozwijaniu oferty, a także rozwijaniu treści na stronie w obszarze bloga. Wszystko to oczywiście w zgodzie ze strategią, którą określiło się w pierwszym miesiącu, przy czym zarówno w drugim, jak i w kolejnych miesiącach taką strategię to rzeczywiście należy aktualizować, aby dostosowywać ją do zmieniających się warunków na rynku. Trzeci miesiąc to także czas, kiedy powinno być już widać pierwsze efekty związane z prowadzonymi działaniami. Wdrożona optymalizacja techniczna strony powinna zapewnić nam zniknięcie błędów, jakie Google generowało w teście optymalizacji mobilnej, albo też w teście jakościowym. Dobrze dobrane słowa kluczowe umiejętnie wplecione w treści na stronę powinny skutkować tym, że raport z widoczności, czyli pokazanie, pod jakie frazy nasza strona wyświetla się w wynikach wyszukiwania, powinien zacząć już generować zielony kolor, czyli z miesiąca na miesiąc pozycje, pod które nasza strona się wyświetla, powinny być coraz większe.
Oczywiście nie możemy w tym miejscu zapominać o dwóch ważnych kwestiach, takich jak konkurencja oraz Google konkurencja. Ponieważ konkurencja dzisiaj nie zasypuje często gruszek w popiele, tylko również aktywnie pracuje nad stroną, dlatego może zdarzyć się tak, że nawet w 3, 4, 6 czy może nawet i 12 miesiącu Twoja strona nie będzie osiągała nie wiadomo jakich wyników, czyli nie będzie może od razu wskakiwała na wysokie pozycje w wynikach wyszukiwania Google. Ponieważ nigdy do końca nie wiemy, co robi konkurencja z branży, a jeżeli chodzi o Google, no cóż, co jakiś czas mają miejsce różnego rodzaju aktualizacje algorytmu. Te aktualizacje nie zawsze idą tak, jak powinny, to znaczy pracujesz mocno nad swoją stroną – Google mówi, że właśnie wdrażamy aktualizację, która będzie miała na celu promować strony takiej jak Twoja. To, co odpalasz ranking pozycji i widzisz, że strona spadła i zaczynasz się denerwować. No ale jak to, przecież tyle rzeczy zostało zrobionych, tyle dobrych treści się pojawiło, dobrze zoptymalizowaliśmy stronę, a Google na to nas obniża? W takiej sytuacji zachowaj zimną krew. Zapamiętaj, że Google to system, który działa raz dobrze raz źle.
Na szczęście z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że w średniej i w długim okresie czasu Google działa dobrze bardziej w krótkich okresach czasu, kiedy wdraża kolejną zmianę, a następnie analizuje to, jak ta zmiana przełożyła się na wyniki wyszukiwania, czyli czy zostały docenione dobre strony, czy też może wzrosty zanotowały nie te strony, które powinny może się zdarzyć, że nie będziesz zadowolony z efektów pozycjonowania. Jeżeli jednak masz ustaloną dobrą strategię, jeżeli faktycznie pracujesz nad stroną, a pracując nad stroną, pracujesz też nad swoją marką, to uwierz mi prędzej czy później zauważy, że efekty i klienci zaczną do Ciebie trafiać z wyszukiwarki.
Pamiętaj też, aby zawsze w chwili wątpliwości skontaktować się z opiekunem Twojego projektu firmie SEO i zapytać go, dlaczego działania, które są wykonywane, nie przynoszą ci jeszcze klientów? Współpraca z firmą SEO nie powinna bowiem polegać na tym, że co miesiąc dostajesz fakturę oraz raport, z którego nic nie rozumiesz. Raport powinien być dla Ciebie przygotowany w taki sposób, abyś wiedział, za co płacisz, abyś wiedział co, jak i dlaczego jest wykonywane na Twojej stronie. Jeżeli tak będzie, to wówczas nawet w sytuacji, gdy Twoja strona spadnie, będziesz spokojny, ponieważ będziesz wiedzieć, że działania, jakie są wykonywane w ramach pozycjonowania, idą w dobrą stronę.
Promocja marki
Trzeci miesiąc to czas, kiedy strona powinna już być poprawiona, kiedy jej techniczna część sprawuje się na tyle dobrze, że przechodzi zarówno test mobilny, jak i test jakościowy. A to z kolei oznacza, że w połączeniu z nowymi treściami, które pojawiły się na stronie, czy to z optymalizowany nimi, czy też całkowicie nowymi, np. w postaci nowego podziału oferty albo też artykułów na blogu można zacząć myśleć o rozpoczęciu promocji marki. Dla wielu osób promocja marki utożsamiana jest z tzw. marketingiem szeptanym, który ja nazywam spam marketingiem, ponieważ w praktyce sprowadza się do tego, że podszywając się pod fikcyjne osoby, publikujemy w Internecie nieprawdziwe informacje o naszej firmie. Nie wiem, czy to robiłeś do tej pory, ale poczytaj sobie komentarze pod artykułami na blogach albo też wątki na forach dyskusyjnych. Błyskawicznie zobaczysz, o co mi chodzi. Przestrzegam Cię w tym miejscu przed tego typu praktykami.
Pomijam już fakt, że właściciele for czy blogów internetowych są bardzo uczuleni na tego typu działania. Dzisiaj bardzo często mamy bowiem do czynienia z sytuacją, że nawet bardzo dobry komentarz merytoryczny może zostać zakwalifikowany za spam tylko dlatego, że znajdował się w nim odnośnik do strony i nie ma co się dziwić. Gdybyś to ty był autorem bloga, na którym codziennie pojawiają się dziesiątki, a niekiedy i setki tego typu komentarzy, to prędzej czy później zapewne sam wprowadziłbyś prostą zasadę – jeżeli w komentarzu znajduje się link, to usuń taki komentarz ze strony. Dlatego tak ważne w tego typu działaniach jest to, że nie można zafiksować się na punkcie pozyskania linku.
Nie zbudujesz marki, będąc nachalnym. Markę zbudujesz tylko wówczas, kiedy dasz się poznać jako ekspert, aby stać się ekspertem, nie wystarczy tylko publikować komentarze na lewo i na prawo. Trzeba najpierw zacząć od bazy, czyli założyć dobrego bloga albo odpalić podcast, który później należy wypromować, a najlepiej tego typu materiały powinny same się wypromować, ponieważ ludzie z miesiąca na miesiąc są coraz mniej podatni na różnego rodzaju manipulacje i uwierz mi, bardzo dobrze potrafią wyłapać, czy jakiś komentarz jest merytoryczny, czy też został zamieszczony tylko po to, aby zostać zamieszczonym. No i nie zapominajmy jeszcze o Google, Google nie jest głupie i oficjalne stanowisko, jakie już od paru miesięcy co najmniej jest znane, jest takie, że tego typu linki wyłapują w bardzo łatwy sposób i pomijają je, tworząc wyniki wyszukiwania. Czy to jest prawda? Moim zdaniem tak. Analizując różnego rodzaju strony oraz ich widoczność w wynikach wyszukiwania, widzę, że coraz częściej czynnikiem wspólnym dla stron, które zajmują topowe pozycje, nie jest ilość linków, albo inaczej nie jest fakt posiadania dużej ilości linków, ale wręcz przeciwnie im tych linków przychodzących jest mniej. Im są bardziej naturalne, tym taka strona znajduje się wyżej w wynikach wyszukiwania. Jest takie powiedzenie, im więcej potu na ćwiczeniach, tym mniej krwi w boju i w przypadku promocji marki sprawdza to się bardzo dobrze i mocniej przyłoży się do swojej firmy. Im bardziej dasz się poznać jako ekspert, tym uwierz mi, wystarczy czasami, że takich linków masz bardzo mało, ale Google uzna, że są w pełni naturalne, że nie zostały zamieszczone po to, aby manipulować wynikami wyszukiwania. W konsekwencji tego, to Twoja strona, a nie konkurenta, który posiada 1000 spamowych linków, będzie wyświetlała się wyżej w wynikach wyszukiwania.
Feedback ma znaczenie
I tym sposobem omówiliśmy trzy pierwsze miesiące procesu współpracy z firmą SEO. Podkreślę, że to są modelowe miesiące, ponieważ nierzadko pierwszy miesiąc przeciąga się na drugi, czasami a trzeci. Dopiero po tych kilku miesiącach współpraca na linii klient firma SEO jest już na tyle ugruntowana, że obie strony wiedzą, czego się po sobie spodziewać oraz co mogą sobie wzajemnie zaproponować. Firma SEO – wiedzę z zakresu pozycjonowania, klient natomiast – wiedzę zakresu swojego produktu, usług, które świadczy. Ponieważ zapamiętaj, jeżeli nie będzie współpracować z firmą SEO, to zapomnij o efektach z pozycjonowania. One się nie pojawią, no chyba, że efektem dla Ciebie jest faktura, jaką otrzymuje co miesiąc od firmy SEO. Ale to chyba nie o to chodzi, prawda?
Rozpoczynając omawianie poszczególnych miesięcy współpracy, wspomniałem Ci jeszcze o pewne łączniku, o którym teraz będzie mowa. Tym łącznikiem jest feedback, jaki otrzymujesz od firmy SEO. Feedback w postaci kontaktu z taką firmą, a więc rozmowy telefoniczne, wymiana maili. Feedbackiem jest także raport, jaki otrzymujesz od firmy SEO, ale uwaga, to nie może być raport, który dostajesz wraz z fakturą na koniec miesiąca, w dodatku raport, którego nie rozumiesz. Raport, jaki przygotowuje firma SEO powinien pokazywać, jakie działania są wykonywane tak, abyś też widział, że te działania mają miejsce przez cały miesiąc, a nie tylko pod jego koniec. Do raportu z wykonywanych prac dobrze jest załączyć raport widoczności, czyli pokazać klientowi, pod jakie słowa kluczowe jego strona wyświetla się i na jakich pozycjach w wynikach wyszukiwania. Przy czym uwaga – taki raport nie powinien bazować na 10,20 czy może tam 30 słowach kluczowych – takich słów w raporcie powinno być kilkaset, a czasami nawet i 1000, ponieważ im większa jest próbka, tym łatwiej można pokazać, że działania, jakie są wykonywane w ramach pozycjonowania.
Idąc w dobrą stronę, jeżeli wybierzemy sobie tylko kilka słów kluczowych, to możemy nie zauważyć tego, co tak naprawdę się dzieje z naszą stroną wynikach wyszukiwania Google. Dlatego zapamiętaj, raport z widoczności równa się raport z wielu słów kluczowych nie 10, nie 20, ale najlepiej z co najmniej 100. Uwierz mi, także w przypadku małej, usługowej, lokalnej firmy bez problemu można znaleźć taką ilość słów kluczowych, która będzie ważna z punktu widzenia Twojego, czyli klienta firmy SEO.
I w ten sposób dotarliśmy do końca.
Jeśli masz jakieś pytania – pamiętaj, że możesz się ze mną w każdej chwili skontaktować 🙂
