Bardzo lubię pracować z klientami, którzy wiedzą, że markę się wykuwa, a nie kupuje. Że trzeba chwili czasu, cierpliwości, aby zobaczyć efekty.
Mój ulubiony raport w Search Console to raport skuteczności, ustawiony na porównanie trzech miesięcy rok do roku.
Dlaczego akuratnie takie ustawienie?
Trzy miesiące to wystarczający okres, aby mieć fajną próbkę danych. A ustawienie go w kontrze do poprzedniego roku pokazuje, czy widać efekty prowadzonych prac.
Przedstawiona strona nie straciła nic na ruchu w stosunku do LLMów. Ba, zanotowała „całkiem przyzwoity wzrost” – zarówno kliknięcia, jak i wyświetlenia, mocno poszły do góry.

I to jest „magia marki”.
Czasami klienci pytają mnie „ile linków miesięcznie Pan pozyskuje”. Wiem z doświadczenia, że to złe podejście. Skupienie się na całym otoczeniu, w którym działa firma, sprawia, że zaczyna dziać się magia.
A linki wtedy się robią. SAME! I to jest w tym wszystkim najważniejsze 🙂
PS
Screen pokazuje firmę, która „łapie się na AIO”. Ma nie tylko fajnie rozbudowaną ofertę, ale też treści poradnikowe.
Biorąc pod uwagę większość publikacji w Sieci, które mówią o tym, że ruch powinien spaść, bo większość zapytań o „pierdoły” zabrało AIO, to powinienem zobaczyć tutaj nie wzrosty, ale w najlepszym przypadku status quo.
Jest inaczej.
Dziękuję w tym miejscu klientowi, który parę lat temu zdecydował się mi zaufać.
I dla takich case’ów chce się dalej pracować – kompletnie mając „w poważaniu”, że pojawia się na rynku nowy model LLM czy też jego wersja.
Marka to marka. Ten, kto to rozumie, wie, o czym piszę.
A kto nie wie, „goni za linkami tylko” w procesie pozycjonowania.
No cóż, może kiedyś dogoni tego króliczka…
