update w narzędziach też nie wyszedł. Niepowodzenie nie tak spektakularne jak rozpieprz SERPów, ale wniosek jest jeden: jakość produktów google spadła na ryj. Blędy, śmieci i padaka. Tak jak Microsoft w latach swojej największej arogancji serwował swoim użytkownikom nie mającym żadnej alternatywy chłam, tak teraz Google ma swoich użytkowników głeboko w d. A gdzie jest problem? Wewnątrz googla, który wszystkie swoje niepowodzenia zwala na właścicieli witryn. I druga sprawa – Nie zastanawialiście się, dlaczego Google daje filtra witrynom (zmniejsza ich widoczność) a nie banuje – wyklucza z indeksu? Dlaczego tego nie robi, przecież te witryny naruszają wytyczne, są kiepskie, niezoptymalizowane/przeoptymalizowane, mają za mało/za dużo tekstu, śmierdzą/pachną, ich właściciele tylko spamują a googlowi chodzi o mityczne „dobro użytkownika”? Do przemyślenia.
Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.Zamknij informację o ciasteczkach
A o tym, że niektóre funkcje znikną z Narzędzi dla webmasterów było? 🙂
http://blog.performancemedia.pl/google/wiosenne-porzadki-w-narzedziach-dla-webmasterow-google
Nie nie było – jest otwarte w kolejnej zakładce, chyba sobie to odpuszczę 🙂
update w narzędziach też nie wyszedł. Niepowodzenie nie tak spektakularne jak rozpieprz SERPów, ale wniosek jest jeden: jakość produktów google spadła na ryj. Blędy, śmieci i padaka. Tak jak Microsoft w latach swojej największej arogancji serwował swoim użytkownikom nie mającym żadnej alternatywy chłam, tak teraz Google ma swoich użytkowników głeboko w d. A gdzie jest problem? Wewnątrz googla, który wszystkie swoje niepowodzenia zwala na właścicieli witryn. I druga sprawa – Nie zastanawialiście się, dlaczego Google daje filtra witrynom (zmniejsza ich widoczność) a nie banuje – wyklucza z indeksu? Dlaczego tego nie robi, przecież te witryny naruszają wytyczne, są kiepskie, niezoptymalizowane/przeoptymalizowane, mają za mało/za dużo tekstu, śmierdzą/pachną, ich właściciele tylko spamują a googlowi chodzi o mityczne „dobro użytkownika”? Do przemyślenia.