Odkryj swój potencjał. Jay Abraham.

Czy 200+złotych to duża kwota?

Jak na książkę – TAK!

Jak na książkę, która może zmienić Twoją firmę i pchnąć ją na nowe tory, które dowiozą Cię do miejsca, w którym nie walczysz o klientów, ale oni walczą o to, aby był z Tobą – NIE!

To ta książka przekonała mnie do tego, aby przestać obawiać się, że klienci zrezygnują. Ba – przekonała mnie do tego, że warto zaoferować im coś, o czym wszyscy mówią, że to nie ma sensu – gwarancję satysfakcji, która w przypadku SEOProfi oznacza, że:

  • klient może odstąpić od umowy po miesiącu – a ja nie wystawię mu za ten czas faktury,
  • umowa nie ma okresu wypowiedzenia – to klient decyduje o tym, kiedy kończymy współpracę,
  • jeżeli umówimy się dodatkowo na konkretne wyniki „do dowiezienie”, to w przypadku, jak tak się nie stanie, możesz wystąpić o zwrot poniesionych kosztów – a ja oddam Ci je co do złotówki.

„Odkryj swój potencjał” to najlepsza książka, która daje Ci sprawdzone metody na to, aby:

  • pomnożyć liczbę klientów,
  • zwiększyć wartość średniej transakcji,
  • „sprzedać siebie” i swoje pomysły,
  • zwiększyć przewagę nad konkurencją,
  • sprawnie wykorzystać reklamę bezpośrednią,
  • a także jak poradzić sobie z tym, że klienci odchodzą.

Nie ma magicznych sposobów na to, aby rozwinąć swój biznes.

Są tylko trzy, w dodatku … bardzo proste. Jeżeli chcesz, aby Twój biznes wypłynął na szerokie wody, masz trzy drogi:

  1. musisz zwiększyć liczbę klientów,
  2. musisz zwiększyć średnią wartość sprzedaży przypadającą na jednego klienta,
  3. musisz zwiększyć liczbę powtórnych transakcji z tym samym klientem.

Proste?

Proste.

Tylko trzeba to wdrożyć w życie.

A uwierz mi, warto. Jeżeli bowiem zwiększysz tylko o 10% każdy z tych trzech elementów, to Twój dochód wzrośnie o … 33,1%!

Tylko 10%…

Większość przedsiębiorców zafiksowanych jest na skalowaniu i uważa, że „dziesięć procent mnie nie interesuje” – bo „Ja chcę 100%!”. Albo jeszcze więcej 🙂

No to proszę bardzo – zwiększ każdy element o 30%, a Twój dochód wzrośnie o 119,7%!

To było drugie „odkrycie”, które zawdzięczam tej książce.

Do tej pory poświęcałem dużo uwagi na klientów, którzy, jak teraz widzę, nie byli dla mnie. Płacili niedużo, a oczekiwali opieki na poziomie premium. Jak jednak chciałem dopasować moją ofertę do tego, co oczekiwali, to mówili, że nie mają na to środków.

Przez długi czas nie zwracałem na to uwagi, bo „przecież klient ma zawsze rację”. Jednak w pewnym momencie, jak się okazało, że dodatkowo takie podejście sprawia, że i z płatnościami jest problem (nie wpływają na czas), powiedziałem DOŚĆ. Skupiłem się na maksymalnym dopasowaniu oferty do mojej optymalnej gruby docelowej – firm, które wiedzą, że praca nad pozycjonowaniem to maraton, nie sprint, praca, która wymaga dużego zaangażowania, a co za tym idzie, MUSI kosztować.

Nie oznacza to, że trzeba być drogim. Nic z tych rzeczy. Jestem przeciwny „wyciskaniu klientów jak cytryna”, co niestety często ma miejsce w branży, w której działam. Uważam jednak, że trzeba jednak umieć postawić granice osobom, które wymagają jakości i obsługi premium, a płacić chcą niedużo (w dodatku nierzadko z poślizgiem).

To dwa tylko większe „takeaway’e”, które zawdzięczam tej książce.

Zachęcam Ciebie mocno do tego, aby ją nabyć.

Jak napisałem, nie kosztuje mało.

Jednak uwierz mi – 200+ zwrócą Ci się szybko z nawiązką 😉

PS

Jak znasz tę pozycję, to napisz proszę w komentarzu, czym ona Ciebie urzekła.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *