Bardzo ważna informacja, zasygnalizowana dzisiaj przez Kaspara Szymańskiego, skierowana do osób, które muszą tak bardzo „posprzątać po sobie/firmie SEO”, że zachodzi konieczność udokumentowania starań w osobnym dokumencie – limit pola wniosku o ponowne rozpatrzenie strony ma dosyć ograniczony limit znaków 🙂
Jeżeli wysyłając podanie o ponowne rozpatrzenie witryny, przesyłasz link do dokumentacji w Dokumentach Google, upewnij się, że wybrałaś/wybrałeś właściwe ustawienia udostępnienia pliku: Każdy użytkownik mający link.
Najczęściej wspomniane udokumentowanie ma miejsce poprzez zamieszczenie w treści wniosku linku do dokumentu tekstowego utworzonego w Dokumentach Google. Ułatwia to pracownikowi SQT „ocenę starań webmastera w wyprostowania sytuacji” przez właściciela zafiltrowanej/zbanowanej domeny. Przypominam przy tej okazji, że przy ręcznym filtrze użycie TYLKO disavow toola nie ma sensu.
Niestety, jak można odnieść ze słów Kaspara, wielu webmasterów robi na tym etapie błąd i zamieszcza link do pliku, ale … go nie udostępnia! A tym samym zamieszczając we wniosku link, ale nie pozwalając SQT zapoznać się z jego zawartością de facto możemy oczekiwać … negatywnej odpowiedzi na prośbę o ponowne rozpatrzenie.
Jak należy poprawnie udostępnić plik w Dokumentach Google?
Klikamy w Plik/Udostępnij – pokazuje się okienko
W zakresie „Kto ma dostęp” klikamy w „Zmień…” – w wyniku tej operacji pojawia się nowe okno, w którym w „Opcje widoczności’ zaznaczamy opcję
i klikamy w „Zapisz”. Po zapisaniu system sam ustawi się na linku, jednocześnie go podświetlając – wystarczy teraz skopiować go (najszybciej za pomocą kombinacji klawiszy CTRL+C), wkleić w odpowiednim miejscu we wniosku o ponowne rozpatrzenie i … wysłać wcześniej przygotowany wniosek o ponowne rozpatrzenie do Google 🙂
Zwracaliście wcześniej uwagę na to, aby udostępnić taki dokument?


O tym jak pisać prośby o ponowne rozpatrzenie zgłoszenia witryny wypowiedział się także Matt Cutts:
http://blog.performancemedia.pl/seo/15-porad-dla-webmasterow-matt-cutts-radzi#q-14
Co ważne, zalecane jest udostępnienie dodatkowych informacji w pliku Dokumentów Google, ponieważ inne odnośniki mogą zostać uznane za podejrzane.
Matt powiedział ogólnie, jak zwykle – Tiffany jakiś czas temu zrobiła to lepiej, co opisałem dokładnie tutaj: https://blog.seo-profi.pl/wniosek-o-ponowne-rozpatrzenie-strony-w-google-co-warto-wiedziec/
Jakby na to nie patrzyć – era kombinowania powoli się kończy 🙂 Nadchodzi czas pracy nad stroną, i to dużymi krokami…