Czy linki przychodzące mogą zaszkodzić mojej stronie

Bardzo często spotykam się z opinią, że linii przychodzące ze stron łamiących wytyczne Google szkodzą witrynom, do których się kierują.  Jak jest naprawdę?

Oficjalne stanowisko Google jest takie, że … tak nie jest. Jest to tłumaczone w bardzo prosty sposób: „w ten sposób konkurencja mogłaby bardzo łatwo wygryźć swoich przeciwników z rynku”. O ile zamieszczanie na swojej stronie linków do złego sąsiedztwa szkodzi, ponieważ w ten sposób „mówimy” robotowi, że witryna, do której linkujemy, jest dobra (chyba, ze damy atrybut do linku nofollow), o tyle nie mamy już żadnego wpływu na to, kto i skąd linkuje do nas.

Dla mnie takie stanowisko jest sensowne i o ile pytania do pracowników Google na Forum Google dla Webmasterów czy np. na ostatnim SemCampie, który odbył się 27 czerwca br. w Warszawie np. na temat treści często pozostają bez odpowiedzi – mówiąc inaczej, udzielana odpowiedź jest bardzo dyplomatyczna – o tyle tutaj stanowisko jest jasne: linki przychodzące nie mogą zaszkodzić stronie internetowej, do której kierują.

5 komentarzy do “Czy linki przychodzące mogą zaszkodzić mojej stronie

  1. Oczywiście, że nie mogą, choć zdarzają się sytuacje, ale to pewnie wtedy, gdy wielu uzytkownikow z roznych lokalizacji zgłosi te same linki, które widać, ze są spamerskie…

    1. Jak domena jest młoda, to w okresie FSB duża ilość linków przychodzących może zaszkodzić – ponieważ nie jest to naturalne :). Jednak domena już z pewną historią jest już na to uodporniona – i dlatego mówi się, że linki przychodzące nie szkodzą…

  2. To stanowisko, które zaprezentowali pracownicy Google jest logiczne. Tylko, że Google dało już wiele razy do zrozumienia, że to oni dyktują warunki i często zmieniają reguły gry. Dziś mają takie stanowisko, a innym razem będą mieli inne. Ważne jest także to, co powiedział Seo-Profi… Strona z historią jest inaczej traktowana, niż ta bez historii 🙂

    1. Myślę, jak to pisałem w późniejszym wpisie, że po prostu pracownik SQT ma możliwość sprawdzenia, jak to było np. w przypadku JC Penny polityki reklamowej danej firmy. I jeżeli ma uzasadnione podejrzenia, że linki prowadzące do strony „mają sporo wspólnego” z właścicielem takiej witryny, to nakłada na nią filtr. Google przeszło sporą ewolucję w tym zakresie i … mam wrażenie, że jest bardziej zaawansowane w tym zakresie, niż jesteśmy sobie w stanie wyobrazić 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *