Ahrefs to nie tylko analiza linków, ale także pomoc w rozwoju serwisu

O narzędziu Ahrefs napisałem już kilka wpisów, jednak do tej pory swoją uwagę kierowałem na funkcję, dzięki której to narzędzie dosyć mocno zaistniało nie tylko w polskiej branży SEO – związaną z wyszukiwaniem linków prowadzących do analizowanej strony.

Dzisiaj chciałbym pokazać, że Ahrefs można wykorzystać także do budowania strony, wzbogacając ją o treści wyszukiwane przez potencjalnych Klientów Twojej firmy.

Analiza profilu linków prowadzących do strony

Zacznę jednak tytułem wstępu od tego, co zwróciło uwagę wielu osób na to narzędzie – zdolność wyszukiwania linków prowadzących do analizowanej strony. Klasyka gatunku, chciałoby się rzec. Nie znam lepszego narzędzia niż Ahrefs, które miałoby to lepiej opracowane, zwłaszcza potrafiło szybciej wychwytywać pojawianie się nowych linków prowadzących do analizowanej strony.

To dzięki temu narzędziu odkryłem fakt istnienia “wielbicieli mojego bloga”, którzy z uporem maniaka próbują co roku zdepozycjonować mi bloga.  Przy okazji uwaga dla osób, które tak często mówią o depozycjonowaniu – mimo tak długiej próby linkowania mojego bloga efekty są żadne, co pozwala mi skutecznie pacyfikować wszelkie dyskusje związane z rzekomym wpływaniem przez takie działania na obniżanie pozycji atakowanej strony w Google.

Alerty o nowych/utraconych linkach do strony

Bardzo fajna rzecz – w zależności od wykupionego planu możemy otrzymywać powiadomienia o nowych (utraconych) linkach co miesiąc lub co godzinę (w najdroższym planie). Koniec ze sprawdzaniem – alert sam przyjdzie na emaila, możemy zatem wykreślić jedną rzecz z kalendarza zadań 🙂

Alerty o nowoodkrytych słowach kluczowych

Jak już jesteśmy przy alertach to innym rodzajem alertów jest powiadomienie systemowe o odkryciu nowych słów kluczowych, dla których analizowana witryna jest widoczna w Google. I znowu, w zależności od planu, będziemy o tym powiadamiani albo raz na tydzień, albo codziennie.

Jak rozwijać widoczność swojej strony w Google z Ahrefs

Tyle tytułem wstępu – wróćmy do tematu wpisu – jak wykorzystać Ahrefs do rozwoju serwisu?

Do tego celu służy wiele ciekawych funkcji, w tym kilka nowych

  • Top pages
  • Competing domains
  • Competing pages
  • content gap

Top pages

Pokazują nam informację o najlepszych stronach (które wyświetlają się w wyszukiwarce pod największą ilość fraz)

Competing domains

Pozwala analizować stronę z konkurencyjnymi witrynami, tzn. takimi, które pozyskują ruch z Google na podobne do naszych fraz.

Analizować możemy to na dwa sposoby. Pierwszy – analizując frazy, pod które rankujemy i my, jak i konkurencja. Ale jeszcze lepszym rozwiązaniem jest możliwość szybkiej analizy dla których fraz nasza konkurencja rankuje w Google, a dla których nas nie ma w ogóle w Google.

Competing pages

Bardzo fajna opcja, pozwalająca nam analizować konkretne strony i sprawdzać np. jak nasz artykuł na temat A jest widoczny w Google w porównaniu do konkurencji

Content gap

Analizując za pomocą tego narzędzia stroną możemy sprawdzić, dla jakich fraz konkurencja (maksymalnie 3 witryny) rankuje w Google; a nasza nie.

Monitoring marki

O ile na polskim rynku znanymi narzędziami są Sentione, Brand24 czy Monitori (mam na myśli największych graczy), o tyle zagranicą można wykorzystać do tego celu Ahrefsa, gdzie (znowu) w zależności od planu będzie powiadamiani z częstotliwością od tygodniowej po rel-time, jeżeli ktoś wspomni o nas w Sieci.

Umożliwia szybkie sprawdzenie, które strony linkują do naszej konkurencji, a do nas nie.

Movements

Bardzo ciekawa funkcja, która pokazuje nam zmiany w SERPach, jakie robot Ahrefs zaobserwował w stosunku do analizowanej strony

Top content and Best bz shares

Pokazuje nam zainteresowanie, jakim cieszą się strony w obrębie analizowanej domeny w mediach społecznościowych. Jest tutaj subtelna różnica między tymi dwiema metrykami – Top content ma pokazywać strony stricte blogowe czy informacyjne, podczas gdy opcja Best by shares skupia się już na wszystkich stronach.

Podsumowanie

Tym, co mnie jednak najbardziej zaskoczyło, to zasób baza słów kluczowych – analizując kilka stron zauważyłem, że Ahrefs pokazuje większą bazę słów kluczowych, pod które są one widoczne w Google, niż Semstorm. Jeżeli dodamy do tego fakt, że Ahrefs posiada bazę słów pod które nasza strona rankuje nie w TOP50, ale w TOP100, to baza słów ulega dalszemu zwiększeniu.

Ahrefs delikatnie podrożał – w najniższym planie jest to 99 USD za miesiąc korzystania z programu – dodatkowe 20% zniżki dostaniemy gdy zdecydujemy się opłacić program za rok z góry. Jak za tą cenę jest on jednak warty swojej uwagi.

16 komentarzy do “Ahrefs to nie tylko analiza linków, ale także pomoc w rozwoju serwisu

  1. Ahrefs jest świetny – baza słów większa niż w Semstorm i Senuto. Najlepsze, że Ahrefs dodał tą analizę „od niechcenia”, jako dodatek do analizy linków czyli swojej podstawowej funkcji, a i tak przebił z miejsca polskie narzędzia. Myślę że twórcy Semstorm i Senuto swoje plany o ekspansji na rynki zagraniczne mogą wsadzić między bajki

    1. Czyli potwierdzasz Michał moje obserwacje; Senuto nie znam, więc to, co piszesz, jest ciekawe
      Myślisz, że od niechcenia? Ja myślę, że się do tego mocno przyłożyli – jak napisałem we wpisie kiedyś polska baza słów kluczowych była do bani – obecnie jest mega duża 🙂

      1. oczywiście to „od niechcenia” to tak pół serio. Dodali w ciągu ostatniego roku mnóstwo opcji, nawet jest polska wersja językowa co znaczy że przywiązują wagę do rynku PL. Senuto ma właśnie mniejszą bazę, sprawdź chociażby parę popularnych e-sklepów jak euro – Ahrefs pokaże więcej fraz. pozdr

          1. Oni w Senuto nic się nie rozwijają. Baza fraz wciąż chyba największa, ale na ile aktualna to już mam wątpliwości. Narzędzia nie działały to je wyłączyli. Konkurencyjność mieli dodać do bazy słów kluczowych ze 2 lata temu i do dziś nie ma. Stracą za chwilę rynek.

    2. Michał,

      Pozwolę sobie odpowiedzieć w imieniu Senuto.
      Od ponad roku pracujemy nad nieco innym modelem aplikacji niż robiliśmy to do tej pory. Dlatego w głównej aplikacji nie widać wielu zmian.

      Myślę, że będziemy w stanie wnieść tym dużą wartość. Co do Ahrefs to należy pamiętać, że ich dane pochodzą w większości z click stream (takie dane można kupić za kilka tysięcy $). Druga kwestia jest taka, że dane są odświeżane dla niektórych fraz raz na kilka miesięcy. Oczywiście nie ujmuje Ahrefsowi bo to dobre narzędzie, ale warto spojrzeć szerzej jeśli chce się sądować.

  2. Sebastian bardzo nam miło i dziękujemy za pamięć o Brand24. Dzielnie rozwijamy naszą wersję globalną i stale rośniemy na rynkach zagranicznych. Śmiało, zapraszamy do testów naszego globalnego rozwiązania http://www.brand24.com. Dziękujemy raz jeszcze! 🙂

  3. Sebastian – dziękujemy za pamięć o SentiOne 🙂 Od siebie dodam tylko, że jesteśmy w stanie uruchomić natychmiastowy monitoring marki w całej Europie + USA. Zapraszam do bezpłatnych testów na http://sentione.com

  4. Ahrefs – Narzędzie pomocne w działaniach SEO ale niestety jest tak dobre jak drogie. Dla zwykłego użytkownika poza zasięgiem.

  5. Witam,
    a jak zinterpretować często występujące duże różnice między TF (Majestic), DA (MOZ) i DR (Ahrefs)?

    Jest np. (1) DA=43; TF=0 ; DR= 48 albo (2) DA=22; TF=1; DR=50.

    Ten drugi przykład to już kosmos.

    Jak realnie na tej podstawie oszacować realną wartość/zaufanie domeny?

    Pozdrawiam

    1. Każdy system to … tylko system.
      Poza tym jaki np. Ahrefs wprost pisze, że chodzi TYLKO o linki: „Domain Rating shows how strong a backlink profile of a target website is on a scale from 1 to 100 (with the latter being the strongest). Backlinks from sites with higher DR carry more „weight””
      A czy dzisiaj linki to dalej czynnik lepszy od np. jakości strony?
      Znam wiele domen o niskim DR, które są wyżej i mają lepszy ruch niż te z wyższym DR 🙂
      Linkami łatwiej dzisiaj sobie zaszkodzić niż pomóc

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *