12 komentarzy do “Nie możesz usunąć wpisów z katalogów? Spokojnie – wpisy znikają same – i to szybko. Case study

  1. Masz tutaj trochę racji. Też widzę, że katalogi generalnie znikają po jakimś czasie. Jest za to inny problem – kopiowanie, skupowanie baz z takich „wymarłych katalogów” i stawianie ich dla punktów z SWLi.

      1. Czy coś zrobili to nie wiem, jedna ze stronek której prowadzimy AdWords dostała filtr właśnie za takie martwe dusze. Żeby nie było klient jedzie na samych AdWords, a baza katalogu pochodzi sprzed circa 4 lat.
        2x rr nic nie dało, cały czas zwraca nowe domeny z tym samym klonem. A usunąć nijak 🙁

        1. Na pewno jest to trudny przypadek – zobacz jednak dokłądnie na BLki – możliwe, że coś usuniesz i RRka zadziała.
          Pamniętaj, ze musisz przekonać człowieka z SQT, że zrobiłeś „co mogłeś” jeżeli chodzi o usuwanie linków…

  2. Ja wysłałem kiedyś ponad 500 i 4 odpowiedzi ledwie przyszły 🙂

    Ps. Nie wrzucaj wszystkich seokatalogów do jednego worka. Są seoki na poziomie, do których warto dodawać wpisy.

    1. No to procent zabójczy 🙂

      Mariusz – każdy seok jest skazany na wymarcie – co z tego nawet, jak linki będą generyczne, jak ludzie dopalą wpisy systemami? Zresztą z definicji seok łamie Wskazówki – więc patrząc się na to, co dzisiaj robi Google, ja bym sobie nim głowy nie zawracał…

  3. Nie znikają szybko.
    Może z niektórych seokatalogów znikają, jak Autor podał.
    W moim przypadku wpisy (kopie) namnarzają się w najgorszych spamkatalogach, do których nigdy nie dodawałem.
    To kolejny argument żeby nie linkować EMA w miejscach, które do Ciebie nie należą, bo nie masz kontroli nad ilością powielonych wpisów. Myślałeś, że masz 5 linków EMA a po pół roku masz 55.
    I jak łatwo się domyśleć (por. Mariusz Kołacz) moderatorzy nie spieszą z ich usuwaniem nawet na uprzejme prośby z adresu w domenie. Polska mentalność nieżyczliwości/obojętności się przy okazji kłania.

  4. Jeśli mowa o porzuconych, albo nijakich katalogach to faktycznie % usunięcia takich wpisów może być znikomy. Ja w piątek 3.10 wysłałem 36 próśb o usunięcie wpisów z katalogów (nie tylko seoki) i do dzisiaj (7.10) zostały usunięte 22 wpisy. Skuteczność 61%, co prawda przy dużo mniejszej skali, niż Wasze prośby. Nie mówię, że te katalogi są jakieś mistrzowskie, ale zawsze znajdują się w rankingach publikowanych przez znane osoby, a moderacja jest prowadzona na bieżąco. Mam nadzieję, że tchnąłem w Was trochę nadziei 😉

    1. Hej Karol,

      dzięki za info. Faktycznie, podane dane wyglądają rewelacyjnie 🙂

      Rozwiązanie odpowiedzi na pytanie dlaczego masz tak duży procent tkwi moim daniem w tym, że jak napisałeś są to katalogi znane – a nie jakaś grupa kilkuset seoków, gdzie wrzuca się wpis i moderator po zatwierdzeniu go z góry od razu o nim zapomina…

  5. A jak wygląda sprawa w kwestii zadbanych, moderowanych SEOkatalogów z miarę wysokim TrustFlow? Część takich katalogów ewidentnie nie jest nastawiona na SEO, tylko na rzetelne prowadzenie np. spisu firm medycznych. Tego typu katalogi oparte na SEOkatalogu też nie mają już racji bytu?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *