Najlepiej to podpisać umowę z Klientem na długi czas i mieć święty spokój

Ostatnio kilka osób napisało do mnie emaila z pytaniem co zrobić , gdy firma SEO nie odpowiada na pytania dotyczące tego, co jest robione w ramach podpisanej umowy.

Niestety, ale w tej branży takie sytuacje są nadal dosyć często na porządku dziennym – „specjaliści” mówią/utrzymują, że

  • zaplecza są tajne, bo zrobione tak,  że Google ich nie znajdzie – odpowiadam Klientom, którzy mieli nieszczęście „wpaść w sidła” owych „specjalistów”, aby zadali na tak postawione stwierdzenie odpowiedzieli pytaniem: „Skoro Google ich nie znajdzie to jak mają wpływać na pozycję strony?”
  • strony są promowane zgodnie ze wskazówkami Google dla webmasterów – a patrząc się na linki widać wyraźnie, że znajdują się one w preclach, katalogach czy sygnaturkach na forach
  • firma promuje markę – a patrząc na linki widać, że jest to niskiej jakości szeptanka na forach, gdzie ta sama osoba pisze bzdurne komentarze w stylu: „Poszukuję dobrego czajnika elektrycznego. Ostatnio znalazłam taki na (tu podawany jest url). Co o nim sądzicie”

Jak długo jeszcze pseudospecjaliści będą żerować na niewiedzy Klientów, wciskając im na siłę coś, co z założenia zamiast pomagać, szkodzi?

Jak można traktować swoich Klientów niepoważnie

  • ignorując wysyłane emaile, w których zatroskani webmasterzy martwią się o to, co się dzieje z ich stronami, że zamiast iść w górę spadają?
  • doprowadzać do sytuacji, że to Klient dochodzi do tego, że strona ma ręczny filtr – lub nie daj Boże – bana ?

Zdaję sobie sprawę z tego, że promocja marki w Google to nie jest prosta sprawa – o czym pisałem już kilka razy na blogu, np. zwracając uwagę na fakt, że SEO jest dla cierpliwych. Jednak nie oznacza to, że można podpisać z kimś umowę i bezczelnie robić kogoś w konia, reagując na wszelkie pytania reagują w bardzo alergicznie, wyciągając często na stół „argumenty sądowe”.

Osobom, które mają do czynienia z tego typu sytuacjami sugeruję, aby nie dać się zastraszać  – już parę razy spotkałem się z sytuacją, gdzie Klient firmy SEO nagle widzi, że odpisuje ona sprawniej na emaile – tyle, że w tych emailach zamiast odpowiedzi na zadawane od miesięcy pytania znajduje się informacja o tym, że przedwczesne rozwiązanie wielomiesięcznej umowy skutkować będzie złożeniem pozwu do sądu?

Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że najczęściej pozwem straszą Ci, którzy

  • nic nie robią
  • jak coś robią to spamują
  • nie odpowiadają na emaile – lub odpisują w sposób, nazwijmy to, „smsowy”

Trzeba mieć cholerny tupet, aby w ten sposób podchodzić do kwestii prowadzenia firmy – dobrze, że świadomość webmasterów w kwestiach SEO jest coraz większa i ludzie nie dają się już tak łatwo zastraszać jak kiedyś.

Przy okazji przypominam opinię prawną, która została jakiś czas temu opublikowana na moim blogu – jeżeli strona w wyniku prowadzonych działań wpadnie w filtr ręczny, to umowę na czas oznaczony można wypowiedzieć

Osobom, które myślą o zleceniu promocji swojej marki w Google polecam artykuł, w których zwracam uwagę na to, że właściciel strony nie potrzebuje do promocji swojej witryny firmy SEO oraz inny, o podobnej tematyce, w którym pokazałem, kiedy pomoc ze strony firmy SEO może być wskazana

Jeden komentarz do “Najlepiej to podpisać umowę z Klientem na długi czas i mieć święty spokój

  1. „moim zdaniem lepiej zapłacić więcej i wymagać, mając umowę podpisaną z normalnym, miesięcznym okresem wypowiedzenia” Racja Panie Sebastianie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *