Na wielu blogach SEO, a zwłaszcza na forum PiO, można znaleźć wiele narzekań na jakość SERPów po ostatnich działaniach Google. Osobiście tego nie doświadczyłem, ale mignęło mi kilka przykładów, gdzie dla zapytania A zwracane są wyniki nie powiązane do końca z A.
Jeżeli trafiłeś na taki przykład, to zamiast narzekać i „bić pianę” odwiedź ten wątek na Forum Google i wklejając pełny url SERPów miej wpływ na SERPy – inaczej niż przez nic nie wnoszącą krytykę 🙂
Osobiście nie zwróciłem uwagi na taką nieprawidłowość, ale zdaję sobie sprawę z faktu, że może ona mieć miejsce – algorytm to algorytm, a ludzie chętnie „wyłapią” sytuację, kiedy się potknie – zwłaszcza branża SEO.
Forum jest odwiedzane przez pracowników Google, którzy dzięki temu będą mogli dokonać poprawek w algorytmie/wpłynąć na takie zapytanie.
Pokażmy, że nie jesteśmy narodem malkontentów 🙂
A zastanawiam się, co robić w sytuacji takiej, gdy na MOJĄ stronę są wejścia z frazy, która nie jest związana z tym konkretnym artykułem (ludzie szukają materiałów pornograficznych, a artykuł jest o wychowaniu seksualnym)? Zgłaszać, czy cieszyć się, że są wejścia?
Według Alexa jedną z najbardziej popularnych fraz, z której mam wejścia jest …. stwardnienie rozsiane objawy 🙂
I co – przeszukałem TOP50, czy nawet TOP100 kiedfyś pod tym kątem. Nic. BL z takim anchorem też nie mam 🙂
Jak masz artykuł z pokrewnej „branży” nic dziwnego, że Google to powiązał. Ja napisał rok temu wpis o nowej serwerowni Google chłodzonej wodą morką, zlokalizowanej nad Bałtykiem. I…. miałem sporo wejść z frazy „temperatura wody w Bałtyku 2011 🙂 Co zrobiłem? Wstawiłem do komentarza mapkę z …. tą temperaturą, aby zatrzymać osoby szukające na ten temat informacji na stronie. O ryuch trzeba dbać – a dane z nim związane śledzić – i wyciągać wnioiski…
Ja mam inny problem.
Dwie domeny – domena A i domena B. Domena B to marka związana z gastronomią/żywieniem. Domena A to strona firmy zajmującej się projektowaniem nowoczesnych aplikacji mobilnych itp.
Jakim cudem Domena A ma sporo wejść na nazwę firmy z domeny B? Nie ma żadnego powiązania pomiędzy właścicielami. Jedyne co jest wspólnego to firma która projektowała stronę www.
A chociażby dlatego, że zapewne wspomniałą o swoim Kliencie. A ponieważ domena A musi być mocna w Google, więc i jest wysoko na frazę związaną z nazwą Klienta. Zwłaszcza, jak nazwa jest mało popularna, a strona Klienta słabo zoptymalizowana 🙂
W pewnym sensie to świadczy o ułomności algo Google. Kolejna ręczna manipulacja wynikami w myśl głoszonej zasady jakości wyników.
Ucina to dyskusje na forum i blogach branżowych o jakości wyników.
Znów największa wyszukiwarka kreuje powiedzenie ZGŁOŚ TO – „zamiast narzekać i „bić pianę”” lub „pokażmy, że nie jesteśmy narodem malkontentów”.
Sorry, ale ja tego nie kupuję. 🙂
@Mariusz – tylko nie narzekaj mi na blogu ani na Forum Google potem, OK?
@Siedemdays
Często tak się dzieje, gdy projektujemy np. stronę www dla Klienta i umieszczamy ją u siebie jako realizacja/portfolio – jej nazwa w h1-h3 lub pogrubieniem. Niektórzy robią także osobne podstrony dla każdego zrealizowanego projektu.
To dzieje się częściej niż sądzisz. Nie będę wklejał linku (co by nie było, że prowadzę autopromocję czy spamuję), ale wpisz w wyszukiwarkę „Strona internetowa oczami wyszukiwarki”. Jakiś czas temu próbowałem nakreślić właśnie sposób identyfikacji tematyki witryny przez wyszukiwarki.
@Seo-Profi
Nie narzekałem wcześniej, nie będę i teraz.
W zasadzie jaki jest sens narzekania. 🙂
Mariusz, żaden 🙂
Subiektywnie rzecz ujmując: na kilku frazach jest pierdolnik, który mam nadzieję, że zostanie ogarnięty ASAP.
Obiektywnie: robić swoje 🙂