Spis treści
Wprowadzenie
Pamiętam, jak dwa lata temu próbowałem zwracać uwagę na fakt, że LLMy to nic innego jak wyszukiwarki, a one bazują na tym, co znamy z Google, czyli na
- technicznej poprawności budowy strony, z której zaciągane są informacje
- treści, czy odpowiada zapytaniom
- marce cytowanego źródła.
W odpowiedzi słyszałem, że „pociąg mi odjechał” – to najczęściej.
Minął rok.
Uczestniczyłem w konferencji WordCamp Pisa, gdzie swoją prelekcję miał założyciel Yoasta; była o AI i SEO.
Poszedłem na nią.
Co usłyszałem?
Aby być widocznym w LLMach:
- należy mieć bardzo dobrze zoptymalizowaną stronę pod kątem technicznym – nie zapominając o schema.org
- koniecznie trzeba położyć nacisk na treść – nie ma to być „lanie wody”, czyli tzw. „teksty SEO”. Należy pisać konkretnie, z nagłówkami, używać list i cytatów
- i najważniejsze – należy być obecnym wszędzie tam, gdzie jest to możliwe ORAZ tak często, jak to tylko jest możliwe.
Pomyślałem: „No, są jeszcze ludzie, którzy potrafią samodzielnie myśleć”.
Po wykładzie porozmawiałem chwilę z Joostem, dziękując mu za szerzenie wiedzy, a nie treści, jakie są szerzone wszędzie dzisiaj przez tzw. „AI guru”.
Minęło trochę czasu i Google opublikowało swoje wskazówki w zakresie tego, jak sprawić, aby treści pojawiały się w wynikach wyszukiwania Google prezentowanych przez AI.
Co w nich przeczytamy?
Chociażby to:
Najlepsze praktyki SEO są nadal aktualne, ponieważ nasze generatywne funkcje sztucznej inteligencji w wyszukiwarce Google opierają się na naszych podstawowych systemach rankingowych i jakościowych.
Czy
A co z „AEO” i „GEO”? „AEO” to skrót od „answer engine optimize”, a „GEO” od „generative engine optimize”. Oba te terminy można spotkać w odniesieniu do prac ukierunkowanych na poprawę widoczności w wyszukiwarkach opartych na sztucznej inteligencji. Z perspektywy wyszukiwarki Google, optymalizacja pod kątem generatywnego wyszukiwania opartego na sztucznej inteligencji to optymalizacja pod kątem wyszukiwania, a zatem nadal SEO
A także
Tworzenie treści, które ludzie uznają za unikalne, interesujące i użyteczne, prawdopodobnie wpłynie na obecność Twojej witryny w wynikach wyszukiwania generatywnego AI w dłuższej perspektywie bardziej niż jakakolwiek inna sugestia zawarta w tym przewodniku
Tyle tytułem wprowadzenia – pochylmy się teraz nad tematem optymalizacji stron pod AI.
Jak zoptymalizować treści pod wyświetlanie w AI
Twórz unikalną treść
To, co obecnie obserwuję, to bardzo mocne wykorzystanie AI do tworzenia artykułów na blogach czy opisów oferty. 95% firm w Polsce to mikro firmy. Są to przedsiębiorcy, którzy muszą ogarniać duże ilości zadań, a co za tym idzie, mają mało czasu wolnego (jak w ogóle). LLMy jawią się im więc jako objawienie, tyle, że … nie analizują mocno generowanych przez nie treści i wrzucają to, co dostaną wypromptowane, od razu na stronę, rzadko coś zmieniając, o dodawaniu czegoś od siebie nie mówiąc. Taka treść NIE JEST UNIKALNA.
W materiale Google przeczytamy:
Nie powielaj bezmyślnie tego, co inni już powiedzieli w internecie lub co mogłoby zostać łatwo wygenerowane przez generatywny model sztucznej inteligencji.
Daje do myślenia?
Twórz treści wiarygodne, pomocne, stawiające ludzi na pierwszym miejscu
W materiałach Google czytamy
Treści niebędące przedmiotem powszechnego zainteresowania (na przykład „7 wskazówek dla osób kupujących dom po raz pierwszy”) często opierają się na powszechnej wiedzy, która może pochodzić od każdego, i zazwyczaj nie wnoszą do nich zbyt wielu unikalnych spostrzeżeń. Z kolei treści niebędące przedmiotem powszechnego zainteresowania (na przykład „Dlaczego zrezygnowaliśmy z inspekcji i zaoszczędziliśmy pieniądze: Spojrzenie w głąb kanalizacji”) oferują unikalne, eksperckie lub doświadczone opinie, wykraczające poza powszechną wiedzę i przeciętność.
To teoria, a praktyka?
No cóż, nawiązując do wcześniejszego punktu, ludzie „lecą promptem” i voila!
Nie ma tam niczego od siebie, a co za tym idzie, publikowane treści są podobne do tych, które publikuje inna osoba, która … też nie ma czasu, nie dodaje nic od siebie.
Odpowiednia struktura treści
To jest coś, co mnie najbardziej uderza, jak ktoś mówi, że trzeba teraz pisać pod AI
Zobaczmy, co pisze Google
Twórz treści z myślą o odbiorcach i zadbaj o to, aby były dobrze napisane i łatwe w odbiorze. Ludzie zazwyczaj doceniają, gdy strony internetowe są zorganizowane w akapity i sekcje, a także nagłówki, które zapewniają przejrzystą strukturę ułatwiającą nawigację po treści
A teraz odpowiedzmy sobie na pytanie, czym to się różni od czegoś, od czego zaczynałem SEO w 2008 roku:
Twórz strony dla ludzi, nie dla robotów
Niczym!
To, że branża SEO zepsuła rynek, upowszechniając spam postaci tzw. „tekstów SEO”, to fakt. Śmieszy mnie odkrycie podstaw optymalizacji i pozycjonowania stron, w postaci powrotu do korzeni.
Zapewnij grafiki i filmy odpowiedniej jakości
To chyba nie wymaga komentarza – jak wchodzisz na stronę, która przyciąga Cię szatą graficzną, to bardziej jest się skłonnym do interakcji, niż w sytuacji, w której strona odpycha nas zdjęciami niskiej jakości.
Jak zoptymalizować technicznie stronę pod wyświetlanie w AI
To jest temat rzeka, ale tutaj nic się nie zmienia – SEO Starter Guide, mimo tylu lat, ma się bardzo dobrze.
Jeżeli chcesz przyswoić go sobie w pigułce, zachęcam do nabycia mojej książki, w której przestawiam prezentowane w Guid’zie informacje w bardzo przystępny sposow.
Zoptymalizuj dane swojej firmy
Od lat podkreślam, że w przypadku lokalnych biznesów wizytówka Google to element, o który należy mocno dbać, jeżeli zależy nam na widoczności w wynikach wyszukiwania czy na Mapach.
Sklepy też kwalifikują się do posiadania Profilu, jeżeli umożliwiają odbiór osobisty zamówień.
A co na to Google?
Korzystanie z usług takich jak Merchant Center (np. plików danych Merchant Center ) i Profile Firm Google może pomóc w zwiększeniu widoczności Twoich produktów i usług zarówno w odpowiedziach AI, jak i w innych wynikach wyszukiwania Google.
Czego nie ma sensu robić?
W swoim materiale Google obala też mity, prezentowane szeroko w Internecie.
Plik llms.txt nie działa
Google ma swoje sprawdzone metody pozyskiwania informacji.
A jeżeli się upierasz, że nie ma racji, to zastanów się, dlaczego meta keywords oraz meta description nie są brane pod uwagę przez Google do tworzenia wyników wyszukiwania (podpowiem – chodzi o spam).
Dzielenie treści na kawałki
Nie ma idealnej długości strony, dlatego ostatecznie twórz strony dla odbiorców, a nie tylko do generatywnego wyszukiwania przez sztuczną inteligencję. I to już działa od dawna – już lata temu zauważyłem, że lepiej mieć jeden artykuł, który wyczerpuje dany temat, niż dzielić go na części.
Pisanie pod AI
To jest mocne – za każdym razem, jak ktoś mówi, że nauczy Cię pisania pod AI, rzuć okiem na ten cytat:
Nie musisz pisać w określony sposób tylko na potrzeby generatywnego wyszukiwania AI. Systemy AI potrafią rozumieć synonimy i ogólne znaczenia wyszukiwanych haseł, aby łączyć je z treściami, które mogą nie zawierać tych samych, precyzyjnych słów kluczowych. Oznacza to, że nie musisz się martwić, że brakuje Ci słów kluczowych z „długiego ogona” lub że nie uwzględniłeś wszystkich wariantów wyszukiwania treści podobnych do Twoich
Nadmierne skupienie się na danych strukturalnych
Dane strukturalne nie są wymagane do generatywnego wyszukiwania AI i nie ma potrzeby dodawania specjalnego znacznika schema.org. Warto jednak nadal korzystać z nich w ramach ogólnej strategii SEO, ponieważ pomagają one w wyświetlaniu wyników rozszerzonych w wyszukiwarce Google.
Podsumowanie
Jeżeli chcesz, aby Google wymieniało Twoją stronę w AI Overview, Gemini itp., zadbaj o podstawy oraz zbuduj markę.
Kropka.
